Czy zlicytowana przez komornika nieruchomość wlicza się do podziału majątku?

Rozwód to często dopiero początek drogi do uregulowania wspólnych spraw, a prawdziwe komplikacje zaczynają się przy podziale majątku. Co się dzieje, gdy zanim byli małżonkowie zdążą podzielić swój majątek, jedna z ich wspólnych nieruchomości zostanie zlicytowana przez komornika za długi? Czy małżonek, który stracił w ten sposób dom lub działkę, musi oddać drugiemu połowę jej wartości? Tę kwestię rozstrzygnął Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 kwietnia 2025 r. (sygn. akt I CSK 414/24).

Sprawa dotyczyła byłych małżonków, którzy mieli wspólnie mieszkanie o wartości ponad 325 tys. zł oraz drugą, zabudowaną nieruchomość. Na byłym małżeństwie ciążył wspólny dług hipoteczny. Problem polegał na tym, że były mąż przestał spłacać raty kredytu i nie zareagował na wypowiedzenie umowy kredytu przez bank.

Skutkiem braku spłaty było wkroczenie komornika. Druga nieruchomość została przymusowo zlicytowana, a uzyskana z niej kwota (ponad 216 tys. zł) w całości poszła na pokrycie ich wspólnego zadłużenia.

Kiedy sprawa ostatecznie trafiła do sądu celem podziału majątku, mężczyzna zażądał dodatkowych rozliczeń. Uznał on, że skoro jego była żona „utraciła” zlicytowaną nieruchomość, to jej wartość powinna zostać uwzględniona w podziale tak, jakby żona tę nieruchomość zmarnowała. Sąd nie uwzględnił jednak argumentacji wnioskodawcy. Mężczyzna postanowił wnieść skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.

Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania, obciążając wnioskodawcę kosztami postępowania. Sąd oparł się na kluczowej zasadzie dotyczącej podziału majątku i wskazał, że podziałowi podlegają wyłącznie aktywa (stan czynny masy majątkowej) istniejące w czasie orzekania. Sąd nie uwzględnia składników, które zostały zbyte, zużyte, utracone lub zniszczone po dacie ustania wspólności, a przed podziałem.

Wyjątkiem od tej reguły jest sytuacja, w której dany składnik majątku został bezpodstawnie zbyty, zużyty, umyślnie zniszczony lub roztrwoniony przez jednego z małżonków w takim przypadku jego wartość jest uwzględniana rachunkowo przy podziale. Taka sytuacja nie miała jednak miejsca w opisywanej sprawie.

Z orzeczenia wynika jednoznacznie, że przymusowa sprzedaż nieruchomości na licytacji komorniczej celem spłaty wspólnego długu nie jest „roztrwonieniem” ani „bezpodstawnym zbyciem” majątku. Skoro uzyskane środki zostały przeznaczone na spłatę wspólnego długu, kwota ta nie mogła negatywnie wpłynąć na rozliczenia i wysokość spłaty między byłymi małżonkami, zwłaszcza że wnioskodawca sam przyczynił się do tej sytuacji, ignorując ciążące na nim zadłużenie. Postanowienie to chroni małżonka przed ponoszeniem negatywnych konsekwencji finansowych za utratę majątku, która była wynikiem egzekucji wspólnych długów, a nie jego celowego i samowolnego działania na szkodę drugiego małżonka.

Jednocześnie, w okolicznościach sprawy, w zależności od stanu faktycznego, nie można w niektórych sytuacjach wykluczyć wytoczenia przez byłego małżonka przeciwko drugiemu byłemu małżonkowi roszczenia regresowego celem rozliczenia spłaty wspólnego długu małżeńskiego, spłacanego jedynie przez jednego z małżonków po ustaniu wspólności majątkowej. Analiza konkretnej sprawy Klienta pozwala na ustalenie możliwych konsekwencji prawnych działania byłych małżonków w relacji z ich wierzycielami.